Powstańcy węgierscy pod dowództwem Józefa Bema między listopadem 1848 a marcem 1849 odzyskali większość Siedmiogrodu (z wyjątkiem obsadzonych przez Austriaków twierdz w Alba Iulia i Deva).

W kwietniu 1849 roku rozpoczęły się negocjacje między Avramem Iancu a Lajosem Kossuthem. Iancu zgadzał się z liberalnym programem Węgrów, ale nie mogli dojść do porozumienia w kwestii samostanowienia narodowego Rumunów. Kossuth zapewniał im prawa równe innym narodów, wolność religijną i prawo do używania własnego języka, ale w ramach politycznie jednolitych Węgier, podczas gdy Iancu domagał się autonomii. Rozmowy trwały do 3 sierpnia 1849, kiedy to wobec wzrastającej przewagi wojsk rosyjskich i austriackich Iancu wysłał do Kossutha list, w którym poinformował, że w obecne okoliczności uniemożliwiają kontynuowanie negocjacji. Zapewnił przy tym, że na dowód dobrej woli jego oddziały nie zaatakują powstańców, chyba że zostaną do tego sprowokowane.

Po upadku powstania Iancu był jednym z przywódców rumuńskich, którzy w roku 1850 i 1851 odwiedzali Wiedeń, by nakłonić cesarza i jego urzędników do przyznania Rumunii autonomii.