Tyberiusz nasłał przeciw Partom króla Iberii Mitrydatesa, a ten wkroczył do Armenii i zachęcił Tiridatesa II, krewnego Artabanosa, do buntu. W Iranie wybuchła więc nowa wojna domowa, do której mieszał się namiestnik Syrii Witeliusz. Artabanus pokonał pretendenta, lecz Armenii nie odzyskał.
W 51 r. Mitrydatesa, władcę Iberii i Armenii, zamordowano. Do Armenii wkroczył namiestnik Kapadocji, a to wywołało reakcję Króla Królów Wologazesa I. Osadził on w Armenii swojego brata, Tiridatesa I. Neron wysłał Gnejusza Domicjusza Korbulona, by załatwił sprawę. Korbulon wysłał protest do Wologazesa, a ten początkowo ustąpił, jednak zbierał siły na walkę z Rzymem. To samo czynili Rzymianie (żadna ze stron nie była pewna przewagi). Tiridates zaatakował w 57 r. W pierwszej potyczce gdzieś nad Euftratem pokonał rzymskie siły i zajął Armenię. Unikał jednak walnej bitwy i pozwolił Korbulonowi wkroczyć w głąb swojego państwa. Wologazes, zajęty powstaniem w Hyrkanii i inwazją Kuszanów na Baktrię, nie mógł pomóc bratu. Korbulon spalił Artaksatę i w 59 r. ruszył na Tigranocertę. Rzymianie przywrócili do władzy Tigranesa VI. W 61 r. Tigranes VI najechał Mezopotamię – Partowie odpowiedzieli ponownym zajęciem Armenii i usunięciem go z tronu. W 62 r., gdy Wologazes oblegał Tigranesa w Tigranocercie, Korbulon zawarł rozejm z Wielkim Królem.