Oddziały partyzanckie Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej i Gwardii Ludowej usiłowały powstrzymać ekspedycje pacyfikacyjno-wysiedleńcze, atakowały niemieckie obiekty gospodarcze i komunikacyjne, a także przeprowadzały akcje odwetowe we wsiach zasiedlonych przez niemieckich kolonistów.
26 stycznia 1943 roku oddział BCh przeprowadził w Tarnawatce akcję zbrojną wymierzoną w folwark znajdujący się pod niemieckim zarządem. Partyzanci zarekwirowali wtedy pewną ilość bydła i trzody chlewnej. W trakcie odskoku polski oddział natknął się pod Suminem na niemieckich żandarmów, ściągniętych w trybie alarmowym z pobliskiego Zamościa. Doszło do potyczki, w której wyniku polscy partyzanci musieli się wycofać – część na Niemirówek, część na Sumin. Franciszek Bartłomowicz relacjonował, że uzbrojeni Ukraińcy z Sumina otworzyli ogień w kierunku walczących, co Niemcy uznali za akt agresji. Twierdził ponadto, że ukraińscy mieszkańcy posiadali pozwolenia na broń wydane przez okupanta, czemu zaprzeczają jednak inne źródła.