Przed sądem Drewiński nie przyznał się do winy, a w złożonych wyjaśnieniach stwierdził, iż wydał Stankiewiczowi polecenie unieszkodliwienia Owoca, lecz pod względem politycznym, a nie miał na myśli pozbawienia go życia. Podobne polecenie miał otrzymać od Drewińskiego równolegle przodownik PP Kasowski. W przeciwieństwie do opisanej wersji Stankiewicz obarczył Drewińskiego wydaniem zlecenia dokonania zabójstwa Owoca. W wyniku ustaleń sądu stwierdzono, że bezpośredni sprawca czynu, Roman Jajko, otrzymał zapewnienie od Stankiewicza, że dokonane zabójstwo pozostanie bezkarne, gdyż ma być dokonane z polecenia komendanta powiatowego PP w Brzozowie, Drewińskiego. Wyrokiem sądu w Sanoku Drewiński został skazany na karę 5 lat pozbawienia wolności bez zawieszenia. Obrońcą Drewińskiego w procesie był Marian Konstanty Głuszkiewicz, który po ogłoszeniu wyroku zapowiedział złożenie wniosku o kasację. W styczniu 1934 Sąd Najwyższy pod przewodnictwem Jana Grzegorza Rzymowskiego oddalił skargę kasacyjną dotyczącą wyroku na Drewińskiego. W ocenie sądu był on moralnym sprawcą czynów popełnionych przez Jajkę i Stankiewicza. Po wydaniu wyroku Drewiński został aresztowany (do tego czasu, w odróżnieniu od pozostałych dwóch oskarżonych, odpowiadał przed sądem z wolnej stopy).