Jednostka wraz z bliźniaczymi trałowcami brała udział w niemal wszystkich ważniejszych ćwiczeniach polskich okrętów oraz manewrach flot Układu Warszawskiego, uczestnicząc też często w unieszkodliwianiu niewybuchów pochodzących z okresu II wojny światowej.
W dniach 11–15 lipca 1968 roku OORP „Tukan”, „Krogulec” i „Wicher”, pod dowództwem kmdra Henryka Pietraszkiewicza, złożyły wizytę w Helsinkach. 23 września 1968 roku, podczas alarmu ćwiczebnego połączonego z wyjściem okrętów 13. Dywizjony Trałowców i 11. Dywizjonu Ścigaczy do rejonów alarmowych, okręt przy prędkości 13,5 węzła zderzył się z jachtem Kismet. Jacht miał pierwszeństwo zarówno jako statek żaglowy (prawidło 20 ówczesnych przepisów MPDM) jak i jako statek doganiany (prawidło 24). Odwoławcza Izba Morska w orzeczeniu OIM 17/71 wytknęła szereg uchybień po stronie trałowca i obciążyła go winą za wypadek w 90%. W wyniku kolizji za burtę jachtu wypadły dwie osoby, z których jedna została wciągnięta na pokład jachtu, a druga (kobieta), mimo natychmiastowej akcji ratowniczej podjętej przez jacht oraz OORP „Tukan”, „Flaming” i „Zwinny”, utonęła.