„Explorer II” był zbyt wysoko, by załoga była w stanie zaobserwować jakikolwiek ruch na ziemi, jednakże zdjęcia przez nią wykonane ukazały potencjał drzemiący w rozpoznaniu z dużych wysokości.

„Explorer II” był wyposażony w sprzęt do komunikacji. Stały kontakt radiowy był utrzymywany podczas całego lotu i transmitowany w całych Stanach zjednoczonych oraz w Europie. Instrumenty badawcze zbierały dane dotyczące promieniowania kosmicznego, rozmieszczenia ozonu oraz przewodnictwa elektrycznego w atmosferze na różnych wysokościach, a także dane o składzie stratosfery oraz o poziomie jasności Słońca, Księżyca i Ziemi. Dodatkowo zebrano mikroorganizmy przebywające w stratosferze. Próbki pleśni przewożone na pokładzie balonu miały pomóc w ocenie skutków wystawienia na promieniowanie kosmiczne. Zgromadzone dane wykazały, że zgromadzony w górnej warstwie atmosfery ozon skutecznie blokuje większość promieniowania ultrafioletowego. Ustalono również, że zawartość procentowa tlenu na tej wysokości jest taka sama jak na poziomie morza. Kapitan Stevens zabrał też ze sobą kamerę, którą nakręcił pierwsze na świecie ujęcia z ziemskiej stratosfery.