„Smiełyj” znalazł się w zespole 10 niszczycieli wysłanych przez kontradmirała do Zatoki Kinchou w celu ataku na japońskie kanonierki operujące tam po bitwie pod Kinchou, jednak nie doszło do spotkania, a podczas wypadu utracony został niszczyciel „Wnimatielnyj”, który wszedł na skały.

W nocy z 27 na niszczyciel (wraz z siostrzanymi okrętami „Rieszytielnyj”, „Skoryj” i „Strojnyj”) wziął udział w nierozstrzygniętej bitwie z japońskimi niszczycielami z 2 dywizjonu pod Port Artur. Kolejnej nocy na , podczas wyjścia z zespołem ośmiu niszczycieli, po godz. 1:30 „Rieszytielnyj” zderzył się ze „Smiełym”, uderzając go w burtę w części rufowej; mimo odniesionych uszkodzeń oba niszczyciele powróciły bezpiecznie do bazy. W maju (starego stylu) „Smiełyj” ogółem aż 15 razy wychodził w morze i trzy razy patrolował. Po krótkim remoncie, „Smiełyj” wyszedł w morze kolejny raz , po czym w tym miesiącu jeszcze pięć razy wyszedł w morze i pięć razy patrolował w zatoce Tahe. „Smiełyj” i „Strojnyj” dokonały kontroli przewożonego ładunku na płynącym na wodach Zatoki Gołębiej niemieckim statku „Chifu”. „Smiełyj” wraz z sześcioma innymi niszczycielami wyszedł do Zatoki Gołębiej (chiń. Jiuwan) na spotkanie transportującego żywność francuskiego statku SS „Georges”, eskortując go w drodze do Port Artur.