Przedstawiciel do spraw wolności mediów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie Harlem Désir napisał w sprawie Piątka list do polskiego ministra spraw zagranicznych. W marcu 2018 roku warszawska Prokuratura Okręgowa odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie książki.
Ukazanie się książki skłoniło różne zagraniczne media do zajęcia się tematem „rosyjskich powiązań” Antoniego Macierewicza. Własne śledztwo zapowiedział w 2017 Frankfurter Allgemeine Zeitung. Tomasz Piątek natomiast zapowiadzał drugą obszerniejszą książkę na ten temat.
Autor twierdził, że od czasu publikacji książki otrzymuje dziwne, niepokojące wiadomości i uważa, że jego telefon jest prawdopodobnie podsłuchiwany.
Krytyka Wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk stwierdził, że „książka zawiera kłamstwa i pomówienia oraz stała się asumptem do tego, żeby ministra obrony narodowej zaatakowali parlamentarzyści PO”, za co musiał przeprosić zgodnie z wyrokiem sądu w 2021 roku. Z kolei Dominik Smyrgała, szef gabinetu politycznego w MON zwracał uwagę na absurdalne – jego zdaniem – łączenie faktów. Liczne błędy merytoryczne można, zdaniem Smyrgały przedstawić na podstawie „wątków amerykańskich” książki.