Sytuację tę pogorszył dodatkowo gwałtowny wzrost liczby ludności Londynu obserwowany w I połowie XIX wieku. W roku 1801 w Londynie mieszkało 1 097 000 ludzi. W ciągu niespełna 40 lat liczba ta się podwoiła, zaś w 1851 roku osiągnęła pułap 2 651 000 ludzi.
Wraz ze wzrostem populacji zwiększała się także ilość produkowanych nieczystości, które w większości trafiały do rzeki. Ze względu na powolny przepływ wody w Tamizie i jej podatność na pływy, większość ścieków osiadała na dnie i zamiast uchodzić do morza pozostawała w Londynie. Stan ten prowadził do rozprzestrzeniania się chorób przenoszonych drogą pokarmową. Większość Londyńczyków piła bowiem wodę pochodzącą bezpośrednio z rzeki lub z podziemnych zbiorników z nią powiązanych. W efekcie wielu z nich zapadało na dyzenterię, dur brzuszny i cholerę. Ta ostatnia stała się największym zagrożeniem, przynosząc w ciągu kilkudziesięciu lat trzy wielkie epidemie. Podczas epidemii cholery w latach 1831–1832 zmarło 6000 Londyńczyków. W latach 1848–1849 było 14 000 ofiar, zaś w latach 1853–1854 – około 10 000.