Daje też do zrozumienia, że chętnie zatrzymałby Onezyma przy sobie jako pomocnika.

Onezym Tradycyjnie, od czasu Hieronima i Jana Chryzostoma, przyjmuje się, że Onezym był niewolnikiem Filemona, który ukradł coś swemu panu, a następnie uciekł ze strachu przed karą.

Niewolnicy rzymscy często jako posłańcy przewozili dobra powierzone im przez ich panów. Mogli zarabiać w podróży, obracając nimi. Czasami wykorzystywali funkcję posłańca, by uciec. Ucieczka musiała być daleka, jeśli niewolnik nie chciał, by go złapano. Aby zapewnić sobie powodzenie ucieczki, niewolnicy często zabierali część pieniędzy należących do pana. Pisząc do Filemona, Paweł mógł spodziewać się, że ten zażąda pieniędzy – wykupienia Onezyma z niewoli lub rekompensaty za poniesione straty: konieczność zakupu nowego niewolnika albo utratę korzyści z pracy uciekiniera. Wprawdzie żydowskie prawo nakazywało udzielić schronienia zbiegowi (Pwt 23,15-16), ale prawo rzymskie stało bezwzględnie na straży własności, nakazując zwrócić niewolnika panu i przewidując surowe kary dla osoby ukrywającej go. Złapanemu zbiegowi wypalano na czole piętno – literę „F” (fugitivus) po inicjale imienia. Do śmierci nosił też na szyi żelazną obręcz.