Obawiając się powrotu do komunistycznej Polski, Kazimierz wybrał emigrację. 12 stycznia 1947 roku wraz z kilkoma przyjaciółmi, statkiem "Campana" wypłynął do Brazylii. Nie mogąc uprawiać tam żadnego z zawodów prawniczych, imał się najróżniejszych zajęć. Pracował min. jako pracownik fizyczny, komiwojażer, laborant w zakładach metalurgicznych, tłumacz i wędrowny fotograf. W 1958 roku przyjechał do niego z Polski osiemnastoletni syn Andrzej, którego Kazimierz nie miał możliwości nigdy wcześniej poznać. Pierwsze spotkanie ojca i dorosłego syna relacjonowała brazylijska prasa: Jornal do Brasil, Diario da Tarde, a nawet amerykański Time.

Powrót do Polski Po uzyskaniu zgody władz PRL na powrót do Polski rozpoczął przygotowania repatriacyjne. Do kraju wrócił razem z synem Andrzejem 14 czerwca 1959 roku. W Polsce pracował w Metalexporcie i Centralnym Instytucie Ochrony Pracy jako zastępca kierownika działu dokumentacji i informacji naukowo-technicznej. Wykorzystując swój talent gawędziarski nagrał około 1969 roku dla Polskiego Radia cykl opowieści o swoich przygodach brazylijskich. Zmarł nieoczekiwanie 1 lutego 1972 roku w szpitalu na ul. Lindleya w Warszawie.