Froese fascynował się techniką i wykazywał spory talent w jej wykorzystywaniu do tworzenia muzyki. Konstruował instrumenty, a gdziekolwiek się udał nagrywał na magnetofonie odgłosy otoczenia, by później wykorzystać je w swojej muzyce. Jego wczesna działalność z wykorzystaniem pętli taśmowych i innych źródeł powtarzających się dźwięków bezpośrednio poprzedziła w czasie narodziny sekwencera, którego nie omieszkał w krótkim czasie włączyć do swojego instrumentarium.

Najbardziej godna uwagi była współpraca Edgara Froesego z Chrisem Frankem. Franke przeszedł do Tangerine Dream w 1970 z zespołu Agitation Free, by zastąpić grającego na perkusji Klausa Schulzego, a ostatecznie stał się sekwencerowym guru zespołu. To za jego sprawą centralnym elementem w muzyce zespołu stały się rytmiczne, pulsujące motywy syntezatorowe. Niemal dwie dekady później, w 1987, Franke opuścił Tangerine Dream z powodu różnic w koncepcjach artystycznych. Dla wielu fanów Chris Franke był sercem zespołu z racji jego biegłości w operowaniu sekwencerem, a luka, jaką po sobie zostawił, wydaje się wciąż niewypełniona.