komandzie maskującym, którego zadaniem było zbieranie gałęzi w lesie sąsiadującym z obozem, a następnie maskowanie przy ich pomocy płotu i wewnętrznych ogrodzeń. Zdarzało mu się również uczestniczyć w przyjmowaniu transportów na rampie. Podobnie jak wielu innych więźniów zachorował w czasie epidemii tyfusu, zdołał jednak powrócić do zdrowia. Wziął udział w buncie więźniów 2 sierpnia 1943 roku, podczas którego udało mu się uciec z obozu. Jego towarzyszem ucieczki był inny czeski Żyd, Karel Unger.
W okolicach Nowego Miasta nad Pilicą obaj uciekinierzy zostali zatrzymani przez leśniczego-volksdeutscha. Udało im się jednak przekonać Niemców, że są czeskimi robotnikami Organizacji Todt, którzy zgubili się po napadzie polskich partyzantów. Trafili do obozu przejściowego w Częstochowie, skąd wysłano ich na roboty przymusowe do Niemiec. Od 24 września 1943 roku przebywali w Mannheim, gdzie pracowali w fabryce maszyn rolniczych Heinrich Lanz AG. Wiosną 1945 roku zostali wyzwoleni przez wojska amerykańskie. Stali się w ten sposób jedynymi Żydami z Getta Theresienstadt, którym udało się przeżyć pobyt w Treblince i doczekać końca wojny.