Samochód fabryczny, który był używany do dostawy materiałów, został również wykorzystany do przemytu towarów w getcie z pełną wiedzą Madritscha i Titscha.
Raimund Titsch zajmował się fotografowaniem obozu pracy i życia w Płaszowie. Na setkach zdjęć, ukazujących rozmaite sceny z życia obozowego, stworzył osobliwą kronikę obozu: zdjęcia z rozdzielania chleba dla pracowników przedsiębiorstwa Madritscha, sceny przy pracy w szwalni, jak też ujęcia ukazujące ciężką pracę, np. transportowanie wielkich ładunków przez więźniarki. Titsch fotografował też podczas prywatnych spotkań członków SS, np. Götha na swoim białym koniu, Götha z karabinem na balkonie, jego psy itd.
Zdając sobie w pełni sprawę z ryzyka, Titsch obawiał się dać filmy do wywołania. Zrobił to dopiero wiele lat po wojnie i pokazał odbitki , jednemu z ocalałych Żydów. W 1990 roku pokazano je w brytyjskiej telewizji w postaci dokumentalnego filmu o Płaszowie i Madritschu, po czym zostały przekazane do Instytutu Jad Waszem w Jerozolimie i Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.