Po zakończeniu imprezy, młodego francuskiego działacza przyjęto na uroczystą kolację, na której wznoszono za niego toasty.

W 1890 roku, Pierre de Coubertin na łamach pisma La Revue Athletique opublikował artykuł pt. Les Jeux Olympiques à Much Wenlock. Francuz pisał wtedy: „Jeśli igrzyska olimpijskie, których nowożytna Grecja nie zdołała na trwałe wskrzesić, są jeszcze żywe, to nie dzięki Grekom, lecz dzięki doktorowi W.P. Brookesowi. To on zainaugurował je czterdzieści lat temu i to on, mając obecnie 82 lata, wciąż pełen energii i wigoru, wciąż jest ich inspiratorem i kontynuatorem [...]. Charakteryzuje je poetycki klimat, który je otacza, i zapach starożytności, który z nich dobiega”.

Coubertin chciał, aby angielski filantrop wziął udział w pracach Kongresu Olimpijskiego w Paryżu 1894, jednak Brookes był już wtedy ciężko chory i nie był w stanie udać się do Paryża. Zmarł 10 grudnia 1895 roku, czyli cztery miesiące przed pierwszymi nowożytnymi igrzyskami olimpijskimi.