Jednorodności sprzyjał brak jednego dominującego miasta (jak Londyn w Anglii) oraz znacznie słabszy podział na klasy.

W celu rozpatrzenia zbieżności w wymowie wielu Amerykanów George Krapp w 1925 wprowadził pojęcie (). Koncept obejmował amerykańskie dialekty północne, zachodnie i obszaru Midland. Badania w latach 30. i 40. XX wykazały jednak, że wymowa Amerykanów nie jest tak jednorodna jak sądzono wcześniej, stąd pojawiały się trudności z definiowaniem tegoż terminu oraz jego praktycznym zastosowaniem. Współcześnie ma dwa znaczenia. Terminem określa się amerykańską angielszczyznę używaną poza obszarami południa i , co jednak nie jest najlepszym konceptem dla tworzenia charakterystyki, ponieważ na tak ogromnym obszarze występuje spora różnorodność dialektów. Jednak w drugim znaczeniu używa się go do opisu pewnego standardowego akcentu (), który wywodzi się głównie z regionu zachodniego oraz Midland i charakteryzuje wymowę większości Amerykanów. Na wytworzenie się takiego standardu, uznawanego za prestiżowy, duży wpływ wywarła publiczna edukacja i nauczyciele języka angielskiego, ale ogromne znaczenie miały też media – radio i telewizja. Wielu ludzi chciało posługiwać się prezentowanym w nich akcentem. Powstał tzw.