Dwa lata później (1758) Wolter napisał wiersz, w którym wyraził swój zachwyt z ich nowego gniazda. Wolter prowadził w pałacu wystawne życie. Posiadał sześć koni, cztery powozy, dwóch lokajów, kamerdynera, francuskiego kucharza, kuchcika i dwóch sekretarzy. Do Genewy udawał się czterokonną karocą, co nie było powszechne w purytańskiej republice.
Okres 1765–1957 thumb|150px|Rzeźba Woltera (terakota) wykonana przez Jean-Antoine Houdon, 1781
Wkrótce po nabyciu „Les Délices” Wolter zdecydował o kupnie innych miejsc zamieszkania w Szwajcarii i pobliskiej Francji. Pertraktacje kupna posiadłości w Ferney we Francji trwały od września 1758 do 9 lutego 1759 roku, kiedy podpisano kontrakt na nazwisko siostrzenicy Woltera, pani Denis, za kwotę 24 tysięcy écu, płatne gotówką. „Les Délices” pozostawały własnością Woltera do 1765 roku, kiedy pałac przejęła ponownie rodzina Tronchin. Pałac był jej własnością do roku 1840. Jeden z członków tej rodziny, pułkownik Henri Tronchin (1794–1865) był prezesem Genewskiego Towarzystwa Ewangelicznego i w tym czasie w „Les Délices” przechowywano egzemplarze Biblii. Zakrawa to na ironię, mając na uwadze sceptyczny stosunek Woltera do chrześcijaństwa i do Biblii.