W 1964 roku Różewicz nakręcił Echo, dramat psychologiczny poświęcony cenionemu adwokatowi (Wieńczysław Gliński), który niesłusznie zostaje oskarżony o współpracę z Gestapo podczas II wojny światowej, a ostracyzm otoczenia pcha mecenasa do próby samobójczej. Dwa kolejne filmy, kręcone z kolei w krótkim metrażu, stanowiły powrót do tematyki wojennej. Piwo (1965), również według scenariusza Tadeusza Różewicza, to opowieść o mężczyźnie, który przeprowadza rachunek sumienia: nie obronił matki, spoliczkowanej przez niemieckiego żołnierza. Na melinę (1965) według scenariusza Szczepańskiego głównym bohaterem czyni wędrownego żebraka, którego polscy partyzanci przebrani w niemieckie mundury biorą za kolaboranta i skazują na śmierć. Na melinę na tyle odchodził od martyrologii i oficjalnej narracji wojennej okresu PRL-u, że został okryty milczeniem przez komunistyczne media i miał swoją premierę telewizyjną dopiero w 1981 roku.