Krytycy także niepochlebnie wyrażali się o filmie, wskutek czego Różewicz rozważał odejście od zawodu.
Kiedy poetyka socrealizmu przestała dominować w polskiej kinematografii, Różewicz nakręcił w 1956 roku kameralny dramat Trzy kobiety, współpracując tym razem z bratem Tadeuszem oraz pisarzem Kornelem Filipowiczem. Tytułowe kobiety (odtwórczynie ról: Zofia Małynicz, Anna Ciepielewska, Elżbieta Święcicka) przetrwały pobyt w obozie koncentracyjnym i z różnym powodzeniem odnajdują się w powojennej rzeczywistości Polski. Trzy kobiety były skromnym sukcesem artystycznym Różewicza i zaznaczały styl obowiązujący w późniejszych filmach reżysera. Jak pisała biografka reżysera Monika Maszewska-Łupiniak: „Różewicza interesuje przede wszystkim prawda psychologiczna: różne postawy; rysunki kobiet budowane są drobiazgowo poprzez wnikliwą obserwację ich zachowań, gestów, mimiki”.