III. Mówca stara się wzruszyć umysły i nakłonić Ateńczyków do działania odpowiedniego do sytuacji polis. Przechodząc do trzeciej części pyta się: dlaczego igrzyska i uroczystości świąteczne odbywają się punktualnie i zawsze w wyznaczone dni? – Odpowiada: bo tam ustawą jest dokładnie określone, kto jest do czego zobowiązany i kiedy powinien swe obowiązki wypełnić. Co do uzbrojenia zaś i obowiązku służby wojskowej takiej ustawy nie ma, panuje w tej materii nieład i zamieszanie. Stosowna pora do działania minie, zanim obywatele zdołają uzbroić wojsko (35–37). Podsyca gniew Ateńczyków wskazując na wyniosłość Filipa i na lekceważenie, jakie im okazał. Każe czytać jego list (38). Wykazuje gnuśność Ateńczyków, którzy zamiast kierować wypadkami dają się im wyprzedzić, i porównuje ich do nieumiejętnych szermierzy (39–40). Za wielkie dobrodziejstwo bogów uznaje, że Filipowi nie przyszło na myśl poprzestać na tym, co zagarnął, lecz że pragnie podbić coraz więcej terytoriów. Ta nieustanna żądza zaboru może ocucić Ateńczyków (42–43). Żywo przedstawia skutki opieszałości Ateńczyków: nieprzyjaciele urągają im, sprzymierzeńcy truchleją przed wojskami ateńskimi, bo te z braku żołdu łupią ich kraje jak nieprzyjacielskie.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Pierwsza mowa przeciw Filipowi · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.