W stopniu, w jakim arystokraci i ludzie bogaci stanowią analogiczną grupę, podział własności promowałby bogatych, a karał biednych. W każdym przypadku tak rozumiane pojęcie sprawiedliwości dystrybutywnej sprawia, że roszczenia względem własności są tymczasowe, podobnie jak w utylitaryzmie, i w efekcie narażone jest na krytykę.
Istnieje jeszcze inna szkoła myśli filozoficznej odnosząca się do sprawiedliwości dystrybutywnej i własności, podkreślająca sprawiedliwy proces definiowania i egzekwowania praw własności, a nie sprawiedliwy wynik lub końcowy rezultat podziału bogactwa płynącego z własności. Zgodnie z jedną z wersji teorii, każdy podział bogactwa jest sprawiedliwy, pod warunkiem że rozpoczyna się od sprawiedliwej pierwotnej dystrybucji zasobów, a ostateczny podział następuje za pomocą dobrowolnej wymiany. W praktyce oznacza to, że proces dobrowolnej wymiany rynkowej jest sprawiedliwy, a roszczenia względem własności są ustanowione i egzekwowane w sposób najbardziej sprawiedliwy na nieskrępowanym rynku, na którym istnieje wolna i doskonała konkurencja. Zgodnie ze znaną parafrazą stwierdzenia Marksa przez Nozicka: „Od każdego według tego, jak wybiera;