Jak sama twierdzi w wywiadzie, pisząc nie miała do końca świadomości, czemu ma służyć taki zabieg, ale bardzo mocno broniła go przed wydawcą, który sugerował jego zniesienie.

Powieść zawiera elementy fantastyczne, a fantastyka miesza się w niej z realizmem.

Odbiór książki Po wydaniu książka stała się przedmiotem licznych omówień krytycznych. Ewa Kraskowska pisała, że w literaturze nastał „czas Olgi”, określała jej prozę jako jedno z najbardziej urzekających zjawisk w literaturze i zestawiała ją z pisarstwem Bolesława Leśmiana i Brunona Schulza. Dariusz Nowacki określał prozę Tokarczuk mianem konformistycznej, jej pisarstwo uznawał za przejaw showbiznesu i narzekał na to, że postać pisarki jest wszechobecna w mediach. Wojciech Browarny wskazywał na pierwiastek feministyczny w tym pisarstwie (choć zarzekał się, że nie należy Tokarczuk włączać do grona pisarek feministycznych), Anna Tatarkiewicz zaliczała ją z kolei do przedstawicielek prozy młodokobiecej. Książkę recenzowali także m.in. Przemysław Czapliński i Kinga Dunin.