Dla Godricha była to pierwsza w karierze ścieżka dźwiękowa.
Webber, Pill i Simmons jako członkowie Sex Bob-omb musieli nauczyć się gry na swoich instrumentach, spędzając czas na próbach z Cerą (który od dawna grał na basie) przed rozpoczęciem zdjęć. Aktorzy śpiewają również na ścieżce dźwiękowej. Beck napisał i skomponował muzykę graną przez Sex Bob-omb w filmie, zajęło mu to dwa dni. Zależało mu, by piosenki były zabawne, ale również brzmiały surowo, jak demo. Dwie niewydane oficjalnie piosenki można usłyszeć w krótkim zwiastunie.
Wright powiedział, że tonacja filmu zmienia się zgodnie z reprezentacją różnych części książki, a sceny walki były traktowane jak film muzyczny:
Pomyśleliśmy, że powinno to wyglądać jak musical, ponieważ walki nie różnią się od piosenek. Zawsze uważałem, że istnieje wiele filmów o sztukach walki, które przypominają musicale, więc chcieliśmy pójść dalej. [...] Piosenka jest o czymś, a na końcu może pojawić się dialog, który również dotyczy tego tematu. I to trochę tak działa, gdy ludzie toczą wielkie bójki – podobnie jak w książkach – kiedy wszystko wraca do normy, mało kto reaguje na to, co właśnie się wydarzyło [...].