Tej samej nocy, jej współlokatorki zaciągają ją na wystawną imprezę w Hollywood Hills, obiecując, że ktoś z tłumu może pomóc jej w karierze. Gdy jej samochód zostaje odholowany, rozczarowana dziewczyna wraca do domu.

Sebastian, grając „do kotleta” w restauracji, daje się ponieść jazzowej improwizacji mimo ostrzeżeń szefa oczekującego od niego grania jedynie bożonarodzeniowych utworów. Mia słysząc graną melodię, wchodzi do restauracji poruszona i tym samym staje się świadkiem zwolnienia Sebastiana za nieposłuszeństwo. Opuszczając lokal, mężczyzna ignoruje Mię komplementującą jego muzykę. Po paru miesiącach, Mia ponownie natrafia na Sebastiana, który tym razem na imprezie gra w zespole wykonującym covery popowych utworów z lat 80. Wracając z przyjęcia, oboje udają się do swych samochodów. Mimo objawiającej się wyraźnej chemii między nimi, lamentują, że marnują ze sobą cudowną noc.