Ostatni spektakl trasy amerykańskiej (20 sierpnia 2005, Hyundai Pavilion w San Bernardino) został zapamiętany jako jeden z największych skandali w karierze grupy. W trakcie tournee, wokalista grupy Bruce Dickinson nie szczędził cierpkich komentarzy odnośnie do programów w rodzaju Reality TV, dokładnie w stylu „Rodziny Osbourne’ów” – którego bohaterem był m.in. wokalista Black Sabbath, Ozzy Osbourne.
Znacznie lepsze przyjęcie koncertów Iron Maiden, oraz fakt, iż byli oni samodzielną gwiazdą kilku przystanków festiwalu trasy (ze względu na niedyspozycję Ozzy’ego Osbourne’a) sprawiło, iż w koncertowym tłumie znalazły się wynajęte przez Sharon Osbourne osoby, których zadaniem było sabotowanie koncertów Iron Maiden, rzucając w ich kierunku jajka, butelki oraz monety – wprost z pierwszych rzędów widowni. Wielokrotnie wyłączano system PA, odcinano zasilanie mikrofonu Dickinsona oraz instrumentów całego zespołu. Członkowie innych formacji biorących udział w festiwalu, byli rekrutowani w celu wywoływania dalszych zakłóceń, m.in. wkroczenia na estradę z amerykańską flagę podczas „The Trooper”. Wysiłki organizatorów i managementu Ozzy’ego Osbourne’a spełzły na niczym, co więcej niewzruszona postawa głównych bohaterów zjednała im sympatię wielotysięcznych rzesz widzów.