Poszczególne segmenty scenografii, ustawione na podium estrady, jak i dwie wieże schodkowe ustawione w głębi sceny po jej skrajnych bokach, odwracano w przeciwnym kierunku do pierwotnego w trakcie prezentacji wybranych utworów, natomiast naniesione na nich inskrypcje i zdobienia zostały odpowiednio podświetlane, tworząc efekt realności. Panoramiczne backdropy zmieniające się co utwór, nawiązywały do konwencji graficznej i malowideł z epoki Majów, zamieszczonych oryginalnie w booklecie promowanego albumu The Book of Souls.

Bruce Dickinson kilkakrotnie zmieniał przebrania i wykorzystywał rozmaite rekwizyty, wśród których znalazła się lateksowa maska diabła, mundur kawalerzysty, ogromny stryczek i włosiennica, pluszowe maskotki małpek czy kaptur. W kulminacyjnym momencie występu wyrywał z wnętrza maskotki, „bijące serce” i rzucał je w kierunku widowni. Oprawa tournée należała do najlepszych w dotychczasowej karierze sześcioosobowego składu grupy. Inną atrakcją była ośmiometrowa, nadmuchiwana lalka diabelskiego kozła, wyłaniająca się zza sceny podczas prezentacji „The Number of the Beast”.