W stolicy Estonii, pomimo wcześniejszych oznak zagrożenia komunistycznego, władze bagatelizują groźbę komunistycznego przewrotu sterowanego przez Moskwę. Generalicja estońska wykazuje wyjątkowy bezwład i nieudolność wobec coraz bardziej agresywnej propagandy komunistycznej i rosnącego z każdym dniem zagrożenia. Jedynie generał Põdder (Tõnu Kark) wyraża swoje niezadowolenie z takiego stanu rzeczy. Tymczasem na dzień przed komunistycznym puczem Tanel zwalnia się z wojska, kupuje dwa bilety kolejowe do Paryża i następnego dnia pojawia się wraz z żoną na dworcu kolejowym w Tallinie. Przed wejściem do pociągu zauważa jednak w hali dworca swoich kolegów z wojska i wchodzi tam na pogawędkę. Wtedy dochodzi do ataku komunistycznej bandy na budynek dworca, a Tanel zostaje pojmany przez nich jako zakładnik. Jego żona Anna, zaniepokojona nieobecnością męża, w chwili odjazdu pociągu pociąga za hamulec bezpieczeństwa i wybiega na peron, a następnie dostaje się do budynku dworca, gdzie natychmiast zostaje pojmana przez komunistów.