W 1993 anonimowy były strażnik trawnickiego obozu doniósł władzom amerykańskim o mieszkającym w USA Paliju. Po jego odnalezieniu Departament Sprawiedliwości zarzucił mu podanie przed laty nieprawdziwej informacji; Palij przyznał się do pracy w Trawnikach, odrzucił jednak oskarżenia o zbrodnie wojenne. W drugim przesłuchaniu, w 2001 Palij podpisał dokument stwierdzający, że był strażnikiem w Trawnikach i członkiem batalionu Streibla. W 2003 został pozbawiony amerykańskiego obywatelstwa (denaturalizowany) za zatajenie wojennej przeszłości. W 2004 amerykański sąd nakazał wydalić go z kraju. Nie doszło do tego, bowiem ani Polska, ani Ukraina, ani Niemcy nie chciały go przyjąć. Prezydent Światowego Kongresu Ukraińców Askold Łozinski nie zgadzał się z decyzją Federalnego Trybunału Imigracyjnego USA i uważał, że decyzja o deportacji jest niesprawiedliwa. Obecność Palija w Nowym Jorku nie podobała się miejscowym politykom, którzy wywierali presję na rząd USA, aby ten doprowadził do wydalenia go z kraju. W lipcu 2017 skierowali do Departamentu Stanu wezwanie do deportacji. Jeszcze w 2016 Centrum Szymona Wiesenthala umieściło go na 10. miejscu listy najbardziej poszukiwanych zbrodniarzy nazistowskich.