Śmierć W piątek 29 marca 1974 roku o godzinie 12:30 Kukuczka przybył do polskiej ambasady w Berlinie Wschodnim, twierdząc, że ma ważną wiadomość i wszedł do ambasady bez dalszej kontroli. Był tam przyjęty przez pułkownika Maksymiliana Karnowskiego, członka berlińskiego oddziału Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz pracownika ambasady o nazwisku Olszewski. Kukuczka żądał, aby pozwolono mu przekroczyć granicę w Berlinie o 15:00 przez przejście na międzynarodowym dworcu kolejowym na Friedrichstrasse.

Groził zdetonowaniem posiadanej przy sobie bomby za pomocą pętli otaczającej jego lewą rękę, połączonej z zapalnikiem. Twierdził, że jeśli jego żądania nie zostaną spełnione, to jego wspólnik w Berlinie Wschodnim także zdetonuje bombę w polskim centrum informacyjnym i kulturalnym przy Karl-Liebknecht-Straße, a wydarzenia zostaną zaprezentowane w świecie zachodnim, bo ma również wspólnika w Berlinie Zachodnim.

Dalej w rozmowie oświadczył, że chce wyemigrować do USA, gdzie ma ciotki; według znalezionych przy nim dokumentów mieszkały w mieście Hollywood na Florydzie.