Od lat 2000 systematycznie rozwija się pamięć Ilony Tóth, nazywanej ze względu na dobrowolną ofiarę oraz przywiązanie do chrześcijaństwaB. A. James, Imagining Postcommunism: Visual Narratives of Hungary’s 1956 Revolution, s. 90, 91. węgierską Joanną d’Arc. W roku 2006 XVI dzielnica Budapesztu, w której się urodziła, przyznała jej honorowe obywatelstwo, a od 2005 jest przyznawana doroczna nagroda dla studentów medycyny szczególnie oddanym swojemu powołaniu.

W 2016 roku Teatr Narodowy w Budapeszcie wystawił sztukę opartą na historii jej procesu, a jej premiera miała miejsce 21 października 2016 w Teatrze Polskim w Warszawie.

Kontrowersje W powszechnej opinii Ilona Tóth traktowana jest jako niewinna ofiara procesu pokazowego i sfałszowanych dowodów. W mniejszości pojawiają się opinie, które zaburzają ten obraz. Węgierski historyk László Eörsi, na którego pracy oparł się Wojciech Maziarski, postawił tezę, iż naprawdę dokonała morderstwa, stąd przyznanie się do winyMaziarski Wojciech, Ilona Tóth. Bohaterka narodowa ze skazą, w: „Ale Historia” nr 42, 2017-10-16, s. 2–4.. Źródłem, na którym oparł się Eörsi był niepublikowany wcześniej rosyjskojęzyczny tekst z archiwum KGB, w którym opisana jest niezidentyfikowana kobieta o pseudonimie ‘Eta’, z którą Eörsi utożsamił Ilonę Toth.