W 1978 r. zainteresował się działaniami rodzin członków, istniejącej w Stanach Zjednoczonych, sekty Świątynia Ludu, którzy domagali się od władz zbadania jej działalności. Ryan zorganizował wyjazd do ośrodka sekty znajdującego się w Jonestown w Gujanie, by przyjrzeć się jej i zabrać do Stanów Zjednoczonych tych, którzy chcieli porzucić życie w sekcie. Do Jonestown przybył 17 listopada 1978 i szybko stwierdził, że istnieje grupa osób chcących uciec ze zgromadzenia. Następnego dnia prowadził negocjacje w sprawie wyjazdu do Stanów Zjednoczonych części osób. W tym czasie jeden z członków sekty usiłował zabić go nożem. Kolejny członek zgromadzenia dokonał zamachu podczas wsiadania delegacji do samolotu, otwierając ogień i zabijając Ryana oraz cztery inne osoby, a raniąc dziesięć.

Reakcją przywódcy sekty, Jima Jonesa, na śmierć kongresmena było wezwanie członków zgromadzenia do dokonania jeszcze tego samego dnia zbiorowego samobójstwa. W efekcie zginęło ponad 900 osób, część wbrew swej woli.

W 1983 r. został pośmiertnie odznaczony Złotym Medalem Kongresu.

Przypisy