Gąsienica podjął zjazd na ciupadze, podczas którego zahaczył o oblodzony kamień, po kontakcie zjeżdżał zmienionym torem, po czym wpadł w łożysko potoku Roztoka przełamując lód. Tonąc wezwał krzykiem Gejsztora, który zaalaramowany zszedł do niego i przy pomocy liny wydobył go z wód wodospadu. Przewodnik zdołał wskazać mu jeszcze drogę zejścia w stronę Miedzianego, po czym zmarł. Przyczyną śmierci były obrażenia, w tym złamanie kręgosłupa. Umierając, do końca wskazywał podopiecznemu drogę i zdołał go wyprowadzić na bezpieczną trasę do schroniska.
Po zdarzeniu Gejsztor zdołał przejść przez Miedziane do Doliny Pięciu Stawów i na następny dzień do schroniska przy Morskim Oku. Tam zawiadomił służby ratownicze, które dotarły do zwłok Gąsienicy i przetransportowały je do Zakopanego.
Upamiętnienie