Dzięki kontaktom nawiązanym z obecnymi w Moskwie podczas procesu zachodnimi dziennikarzami, łatwiej było twórcom rosyjskim przekazywać swoje utwory za granicę. Wydane po rosyjsku na Zachodzie, wracały przemycane do ZSRR, jako tzw. tamizdat.
Protesty Proces wzbudził ogromne protesty w kraju oraz na Zachodzie. Już po aresztowaniu pisarzy, 62 intelektualistów wystosowało do prezydium KPZR list, zwany Listem 62, protestujący przeciwko ich zatrzymaniu. W liście wzywano do zwolnienia pisarzy za kaucją. Wśród sygnatariuszy tego apelu był m.in. Włodzimierz Wojnowicz, Korniej Czukowski, Ilja Erenburg, Wiktor Szkłowski, Bułat Okudżawa i Arseniusz Tarkowski. Petycje o uwolnienie Siniawskiego i Daniela wystosowali m.in. PEN Club oraz indywidualni twórcy: W.H. Auden, Hannah Arendt, William Styron, Heinrich Böll, Günter Grass, Philip Roth. Swoje obawy o los pisarzy wyrazili w L’Humanité Louis Aragon oraz Jean-Paul Sartre. Proces potępili także komuniści ze Skandynawii, Wielkiej Brytanii, Włoch, Francji i Stanów Zjednoczonych. Podczas XXIII zjazdu KPZR w 1966 Michaił Szołochow wygłosił przemówienie, w którym wyraził żal, że pisarze uniknęli kary śmierci.