Pary zapaśników były dobierane na drodze losowania. Losy kleros były wielkości fasoli, każde oznaczone literą – każdej z liter alfabetu odpowiadały dwa losy. Wszystkie były mieszane w dzbanie, z którego zawodnicy losowali litery – ci z dwoma identycznymi literami stawali naprzeciw siebie w zawodach. W przypadku nieparzystej liczby zawodników do dzbana wrzucano jeden los oznaczony ostatnią literą alfabetu – ten, kto go wylosował (efedros), nie brał udziału w pierwszej rundzie. Wygranie zawodów bez walkoweru uchodziło za szczególny honor.
Przed walką zawodnicy nacierali ciało oliwą, a tuż przed wejściem na skammę obsypywali się ziemią dla lepszego chwytu. Po zawodach oczyszczali ciało, zeskrobując warstwę oliwy zlepionej z ziemią przy pomocy skrobaczki o zakrzywionym ostrzu – tzw. strygili.
Zwycięzcą w walce zostawał zapaśnik, który trzykrotnie powalił przeciwnika, sam nie upadając trzykrotnie. Zwycięzca nazywany był triakterem. Niezupełnie wiadomo, jak wyglądać miały zwycięskie rzuty – przeciwnik był powalony, kiedy jego plecy, jedno z bioder lub ramiona dotykały ziemi albo gdy ziemi dotykały jego obydwa kolana.