Poeta przedstawia między innymi instynktowne zachowania zaniepokojonych zwierząt, psów i ptaków.

Poeta wychodzi od opisu miasta w godzinach poprzedzających katastrofę, następnie przedstawia pierwsze jej oznaki, siarczane wyziewy z Wezuwiusza i odgłosy podziemnych wstrząsów, przypominające hurgot kół wielu rydwanów pełnym rozpędzie, albo szum powodzi. Atherstone na zmianę rzeczowo opisuje przejawy aktywności uśpionego dotąd wulkanu i reakcje ludzi na te zjawiska. Przedstawia strach mieszkańców i ich troskę o najbliższych. Najbardziej drastycznym obrazem jest opis skazańców uwięzionych w lochu i przykutych łańcuchami do posadzki, pozostawionych własnemu losowi przez strażników, którzy ratowali życie. Bardziej szczegółowo autor przedstawia los skazanego na pobyt w lochu żołnierza. Był on wdowcem i samotnym ojcem, człowiekiem uczciwym, ale za jakiś śmiały czyn został osadzony w więzieniu. Chłopiec, którego matka zmarła przy porodzie, stał się dla niego jedyną radością i odwiedzał go w więzieniu. Znalazł się tam również w momencie wybuchu Wezuwiusza. Poeta opisuje, jak ojciec przytula ciało dziecka, które zginęło wcześniej i zrozpaczony bez strachu czeka na śmierć.