Możliwe, że Kartimandua i Ventius pogodzili się i współrządzili do roku 69, kiedy to królowa związała się z dawnym giermkiem Ventiusa, Vellocatusem. Inne opracowania przekazują informację, że związała się z Vellocatusem ok. 60 n.e., może nawet jeszcze przed powstaniem Budyki. Według Tacyta nienawiść upokorzonego Venutiusa dodatkowo wzbudziło uwięzienie przez królową jego braci i krewnych. Jego stronnicy na wezwanie najechali królestwo Kartimandui. Ventius wykorzystał moment chaosu politycznego po zgonie Nerona w 69 n.e., podżegając Brygantów do buntu przeciw królowej. Mimo ponownego zwrócenia się o pomoc do Rzymian, Kartimandua nie otrzymała wsparcia. Przysłane wojska pomocnicze (auxilia) nie zdołały stłumić rebelii, wskutek czego Kartimandua utraciła tron i ostatecznie osiadła w rzymskim forcie Deva (obecnie Chester). Dwa lata później Rzymianie zajęli Brytanię, pokonując Brygantów w bitwie.

W słowach Tacyta na temat Kartimandui pobrzmiewa uprzedzenie autora w stosunku do kobiet. Miała ją motywować żądza, a poddani odrzucili ją ze względu na płeć, mimo że kobiece rządy w czasie epoki żelaza były akceptowane i skuteczne. Opisując przekazanie Kataraktusa Rzymianom, Tacyt określił Kartimanduę jako zdrajczynię. Dalsze jej losy są nieznane.