Wtedy rybak ponownie udał się na połów i znów złapał tę samą rybkę. Rybka dochodząc do wniosku, że przeznaczone jej jest wpaść w ręce rybaka już nie prosiła o uwolnienie. Poradziła mu jednak, aby zabrał ją do domu i pokroił na sześć kawałków. Dwa z nich miał dać do zjedzenia żonie, dwa kobyłce, a pozostałe dwa zakopał w ogrodzie. Rybka zapewniła, że przyniesie mu to szczęście. Po jakimś czasie jego żona urodziła dwoje złotych dzieci, kobyłka dwa złote źrebaki, a w ogrodzie wyrosły dwie złote lilie.
Kiedy chłopcy dorośli postanowili udać się w świat na złotych koniach. Poinformowali ojca, że po kształcie lilii pozna czy wszystko u nich dobrze. Jeśli lilie zwiędną, to znaczy, że oni też chorują albo umarli.
Na początku podróży dwaj złoci chłopcy zatrzymali się w karczmie, gdzie stali się obiektem kpin. Wówczas jeden z nich zdecydował się powrócić do ojca. Drugi postanowił kontynuować podróż. Kiedy miał wjechać w ciemny las, miejscowi ostrzegli go przed zbójnikami, którzy widząc złotego człowieka na złotym koniu mogą go zamordować, dla tego złota. Wówczas chłopiec zarzucił na siebie i konia skórę niedźwiedzia, tak, że zbóje uznali, że to biedak i dali mu spokój.