Ostatni wers ma w tym przypadku charakter refrenu. Strofę osiemnastowersową można odnaleźć również w twórczości Francesca Petrarki:
Idę dumając. Chmurne myśli moje Niepokój wzburza — serce ból mi miota — A duszę dręczy tęschnota Nie ku miłosnym sprawom, lecz ku skrusze — Jakbym już stawał przed Wieczności wrota! Błagałem Pana o tych skrzydeł dwoje, Któremi w Niebios podwoje Wolną zmaz ziemskich wznieść człek może duszę — Lecz snadź niegodnym Łaski tej być muszę — Bo choć się modlę, choć się w prochu korzę, Widzę się zewsząd opuszczony srodze, Jak ktoś, co z cudzej winy padł na drodze, A o swej własnej sile wstać nie może! Wiem: że dziś — jutro — o Boże! W tobie pozyskam dróg mych przewodnika — A jednak dreszcz mię przenika: Aby tymczasem żądz mych obłęd luby Nie zdołał marnie przywieść mię do zguby! (Canzona XXI, przełożył Felicjan Faleński)
Mistrz stosowania długich strof, włoski romantyk Giacomo Leopardi, strofy osiemnastolinijkowej użył w pieśni Ultimo canto di Saffo (Ostatnia pieśń Safony).