Z tego zbiorku pochodzi utwór Svou violu jsem naladil co možno nejhlouběji, typowy dla poetyki symbolizmu i charakteryzujący się niezwykłą muzycznością, będącą znakiem rozpoznawczym liryki HlaváčkaJózef Magnuszewski pisze o wyczuleniu Hlaváčka "na dźwiękowe walory słowa".. Wiersz jest napisany jambicznym piętnastozgłoskowcem, ulubionym rozmiarem poety:

Svou violu jsem naladil co možno nejhlouběji a tichý doprovod k ní pozdě za večera pěji.

Hráč náruživý zádumčivých, sešeřelých nálad, chci míti divné kouzlo starých, ironických ballad.

A na zděděnou violu svou těm jen, těm jen hraji, již k ránu v nocích nejistých do dálek naslouchají…

Mé melodie chtějí míti smutek všeho toho, co rostlo, vykvetlo a zrálo marně, pro nikoho.

W modelu liryki muzycznejJan Mukařovský, Fonologia i poetyka, tłum. Maria Kaliska-Przymanowska, [w:] Teoria badań literackich za granicą. Antologia. Wybór, rozprawa wstępna, komentarze Stefanii Skwarczyńskiej. Tom II. Od przełomu antypozytywistycznego do roku 1945. Część III. Od formalizmu do strukturalizmu, Kraków 1986, 219. spod znaku Pieśni jesiennej Paul Verlaine'a mieści się też utwór Hrál kdosi na hoboj, napisany czeskim aleksandrynemWiktor Jarosław Darasz, Mały przewodnik po wierszu polskim, Kraków 2003, s.