Od tej pory nasiliły się incydenty zbrojne. Wojsko pruskie zaczęło działać coraz bardziej agresywnie i doszło do kilku bitew i potyczek z powstańcami wielkopolskimi. Polacy jednak początkowo łudzili się jeszcze, że swoje cele mogą uzyskać bez walki. Ostatecznie wskutek agresywnej postawy wojsk pruskich 28 kwietnia Polacy zdecydowali się na zerwanie układów.
Bitwa 23 kwietnia 1848 płk Bonin wysłał ultimatum polskiemu oddziałowi stacjonującemu w Raszkowie, że mają do 26 kwietnia opuścić Raszków i wycofać się do Pleszewa. Dowódca polski Feliks Białoskórski wysłał noty protestacyjne do Willisena i pruskiego ministerstwa wojny. Oświadczył też, że Raszkowa bez boju nie opuści. Komitet Narodowy Polski w Poznaniu sądził jednak jeszcze, że można dojść do celu drogą układów i wydał polecenie wycofania się do Pleszewa.
25 kwietnia 1848 Polacy z rana zaczęli się wycofywać. Najpierw wysłano wozy z żywnością i rannymi, lecz wozom tym przecięli drogę pruscy kirasjerzy właśnie od strony Pleszewa. Doszło do walki. Kosynierzy i jazda polska rozproszyła kirasjerów, ale ściągnęli na siebie atak pruskiej piechoty. Do walki włączyli się polscy strzelcy. W tym czasie Białoskórski zawiadomił Bonina, że ustępuje i dalszych walk zaprzestano. Ułanami polskimi dowodził S.