Powstańcy mieli surowy zakaz prowadzenia działań odwetowych i atakowania celów po stronie niemieckiej, aby nie dostarczać Niemcom prawdziwego materiału propagandowego. Niemcy zresztą i tak fałszywie oskarżali Polaków o ataki czego przykładem jest np. prowokacja gliwicka.
Jedną z bardziej znanych akcji samoobrony powstańczej na terenie powiatu rybnickiego było zatrzymanie i rozbrojenie kapitana Wehrmachtu Kurta Pfeifera w pełnym rynsztunku bojowym. Doszło do tego 31 sierpnia 1939 po polskiej stronie, na drodze do Bojków. Był to prawdopodobnie pierwszy jeniec II wojny światowej.
W myśl rozkazu z 31 sierpnia w chwili wybuchu wojny polskie oddziały samoobrony powstańczej miały wycofać się poza linię obronną Mikołów-Pszczyna do punktu zbornego w Jankowicach koło Pszczyny. Miała tam nastąpić ogólna koncentracja i reorganizacja sił powstańczych. Nie wszystkim powstańcom udało się jednak wycofać i doszło do krwawych starć z wojskami niemieckimi. Straty oddziałów powstańczych ziemi rybnicko-wodzisławskiej w pierwszym dniu wojny były znaczne. Liczba zabitych, rannych i wziętych do niewoli wyniosła około 600 osób. Z tym że pojmanie do niewoli było niemal równoznaczne ze śmiercią.