24 sierpnia 1933 „Nowiny Codzienne” podały, że „wczoraj o godzinie 16 min. 30 w gmachu ministerstwa spraw zagranicznych wystrzałem z rewolweru pozbawił się życia naczelnik wydziału kpt. (sic!) Stanisław Próchnicki. Strzał w skroń okazał się śmiertelny. Gdy do pokoju nadbiegli woźni, Próchnicki dawał już tylko słabe oznaki życia. Denat pozostawił list, z którego wynika, że powodem tragicznego strzału były przeżycia natury osobistej. Ostatnio Próchnicki wykazywał silny rozstrój nerwowy. Zmarły liczył lat 35. Niedawno przeszedł do MSZ ze służby wojskowej”.

Profesor Paweł Wieczorkiewicz sugeruje, że przed oddaniem śmiertelnego strzału do siebie były major usłyszał oskarżenie o szpiegostwo na rzecz Związku Radzieckiego. Oficerowie kontrwywiadu mieli przedstawić mu dowody zwerbowania na służbę wrogiego mocarstwa – ponoć nastąpiło to w czasie, gdy sprawował misję attaché wojskowego w Moskwie → zobacz Ludwik Lepiarz.