Według Bernersa-Lee staje się to „zamkniętym silosem treści” z możliwym podziałem World Wide Web.

W publikacji The Filter Bubble Pariser ostrzega, że potencjalnym minusem filtrowanego szukania jest to, iż to „zamyka nas na nowe pomysły, tematy i ważne informacje”, a także „tworzy wrażenie, że wszystko, co istnieje, to wyłącznie nasza własna korzyść”. W jego opinii takie zjawisko jest potencjalnie szkodliwe zarówno dla jednostek, jak i społeczeństwa. Skrytykował on koncern Google i Facebooka za oferowanie użytkownikom „zbyt dużo słodyczy, a za mało marchewek”. Autor ostrzegł również, że „niewidoczne algorytmiczne edytowanie sieci” może wszystkim korzystającym z Internetu ograniczać kontakt z nowymi informacjami oraz zawęzić im horyzont. Według Parisera niekorzystnym efektem filtrujących baniek jest także szkodzenie ogółowi społeczeństwa w tym sensie, że mogą one spowodować „osłabienie obywatelskiego dyskursu” (), a także możliwe jest, iż ludzie mogą stać się bardziej podatni na „propagandę i manipulacje”. Autor w swojej książce napisał: