Recenzenci nie byli też zgodni co do jakości dużego znacznika Geralta (który to recenzent nerdheim.pl uznał za „średni”, Nowak za „groteskowo wielki”, a Kominiarczuk, za „miły”).
Większość uznała instrukcję za dobrą, poza Kominiarczukiem, który uznał, że jest w niej za dużo niejasności.
Recenzenci w większości ocenili mechanikę negatywnie (poza licytacją), w której dostrzegli brak interakcji pomiędzy graczami poza mechaniką licytacji, i powtarzalność ruchów (nieco odmienne zdanie przedstawił Nowak, który opisał ją jako „poprawną” choć nie dającą graczom „wielu prawdziwych decyzji”; nie dostrzegł niczego specjalnego w licytacji, a nawet zasugerował, że jej ograniczenie mogłoby być wskazane). Stopień skomplikowania gry recenzenci opisali jako niski, co z jednej strony jest zaletą, umożliwiającą szybkie opanowanie zasad i rozegranie partii, jednak równocześnie powoduje, że po kilku partiach gra staje się zbyt schematyczna, powtarzalna i monotonna, zwłaszcza z powodu zbyt małej liczby i różnorodności kart. Niektórzy recenzenci wskazali tutaj na ciekawy wyjątek – kartę wydarzeń „Pułapka”, będącą jedynym elementem gry umożliwiającym graczom interakcję poza momentem licytacji i wskazującą na niewykorzystany potencjał mechaniki gry.