Ofiary thumb|Pomnik Poległym i Pomordowanym na Wschodzie w Warszawie. Widoczny podkład kolejowy z napisem „Berezwecz Nikołajewo” Liczba ofiar „marszu śmierci” pozostaje trudna do ustalenia. W raporcie na temat ewakuacji więzień NKWD Białoruskiej SRR, sporządzonym 3 września 1941 roku przez zastępcę naczelnika zarządu więziennictwa NKWD BSRR lejtnanta bezpieczeństwa państwowego Opalewa, podano, że rozstrzelanych zostało „do 600 osób”. Wykaz odjazdów i ruchu transportów z więzień NKWD Białoruskiej SRR oraz raport prokuratora Glinki informują natomiast, że w trakcie ewakuacji eskorta rozstrzelała 714 więźniów. Z kolei więzień Paweł Kożuch, który ocalał ukryty pod ciałami zamordowanych i był świadkiem jak enkawudziści liczyli zwłoki, usłyszał liczbę 1773. Sławomir Kalbarczyk oceniał, że liczba ofiar przekroczyła tysiąc. Inni historycy, opierając się na zeznaniach świadków, szacowali, że zamordowano około 1–2 tys. więźniów.
W gronie ofiar znaleźli się ks. Franciszek Kuksewicz, proboszcz parafii w Miorach oraz ks. Stanisław Eliasz, proboszcz parafii w Idołcie – obaj aresztowani już po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej.
Ponad pięciuset zamordowanych więźniów nie miało wyroków („było w śledztwie”), więc z punktu widzenia sowieckiego prawa byli niewinni, a ich egzekucja była bezprawna.
Odpowiedzialność sprawców