W kwietniu 2017 r. po raz kolejny odnaleziono ludzkie szczątki, nieopodal miejsca, gdzie odnaleziono jamy w 2014 r. Kilkanaście dołów znajdowało się w lesie, ok. 1,5 km od torów kolejowych. Okoliczni mieszkańcy poinformowali o ich rozkopaniu przez rabusiów. 52 Samodzielny Specjalistyczny Batalion Poszukiwawczy pod nadzorem archeologów batalionu i Zakładu Historii Średniowiecza i Czasów Współczesnych Narodowej Akademii Nauk Białorusi dokonał poszukiwań na terenie mogił. Znalezione przedmioty osobiste (monety, buty, guziki, okulary, grzebienie), charakter ran w czaszkach oraz metody pochówku, według Instytutu Historii NAN Białorusi pośrednio świadczą o tym, że w dołach leżą ofiary wielkiego terroru z lat 1937–1938. Mieszkańcy wsi zeznali, że głównie w roku 1938 NKWD dokonywało egzekucji w lesie. Odnalezione ludzkie szczątki miejscowe władze pochowały w 2018 r. na cmentarzu w agromiasteczku Mazaława, nie umieszczając na mogile informacji, iż spoczywają tam ofiary stalinowskich represji. W miejscu pochówku aktywiści inicjatywy "Chajsy - Witebskie Kuropaty" ustawili krzyż.

Do 2018 r. wydobyto łącznie szczątki 302 osób, w tym 5 żołnierzy.