W swoich wspomnieniach płk dr Tadeusz Felsztyn napisał, że Ginsbert podczas pobytu w obozie tworzył i rozpowszechniał wśród współuwięzionych nowele traktujące z sarkazmem o życiu w tym miejscu odosobnienia, a także umacniające jeńców w nadziei odzyskania wolności, ponadto podjął się wydawania przepisywanego ręcznie obozowego pisma polityczno literackiego. Za działalność patriotyczną na rzecz byłej Polski władze obozu wymierzyły mu karę 10 dni karceru (podobną karę otrzymał inny twórca obozowego życia kulturalnego, ppłk Andrzej Hałaciński). Wiosną 1940, gdy większość polskich jeńców stała się ofiarami zbrodni katyńskiej, nie został skierowany do miejsca kaźni (łącznie trzech oficerów z obozu kozielskiego uniknęło tego losu, także komandorzy Stanisław Dzienisiewicz i Wacław Żejma). Wówczas z garstką ocalonych został przewieziony do obozu w Pawliszczewym Borze w maju 1940, a następnie 13 czerwca 1940 do obozu jenieckiego NKWD w Griazowcu. Tam przebywał na przełomie 1939/1940. W tym obozie napisał nowelę pt. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Na mocy układu Sikorski-Majski z 30 lipca 1941 odzyskał wolność, po czym wstąpił do formowanej Armii Polskiej w ZSRR gen. Władysława Andersa. Ewakuowany do Iranu, pod koniec 1942 znalazł się w Wielkiej Brytanii.