Piotra Wołocha oraz pododdziałami 22 Oddziału Wojsk Ochrony Pogranicza NKWD.
1 kompania graniczna „Podwołoczyska” znalazła się na kierunku głównego uderzenia. Strażnica „Podwołoczyska” została zaatakowana o 4:00 przez kombinowany oddział ze składu 136 pułku strzeleckiego pod dowództwem kpt. Mikleja. Strażnica została zniszczona. Sowieci zdobyli nieuszkodzony most kolejowy oraz zajęli stację kolejową Podwołoczyska. W trakcie walki poległo 13 żołnierzy załogi strażnicy, a straty sowiecki wyniosły 2 poległych i 4 rannych. Na stacji kolejowej Podwołoczyska wzięto ponadto do niewoli 32 oficerów. Dowódca 1 kompanii otrzymał od zastępcy dowódcy baonu rozkaz podpalenia kancelarii, magazynów i przebicia się w kierunku Skałatu z zadaniem prowadzenia działań opóźniających. W godzinach popołudniowych pododdziały znajdujące się w Skalacie opuściły miasto maszerując w kierunku Sorocka. Oddziały sowieckie nie podejmowały jakichkolwiek działań w stosunku do maszerujących Polaków. W Sorocku dowódca batalionu otrzymał kolejny rozkaz od gen. bryg. Łuczyńskiego. Miał wycofywać się na granicę rumuńską lub węgierską. Po przeprowadzeniu oceny położenia ppłk Janusz zdecydował się na powrót baonu do Skałatu. 18 września batalion powrócił do swoich koszar i rozkazem dowódcy został rozwiązany.