Tymczasem zażegnawszy niebezpieczeństwo utraty Bałakławy i nie czekając na przybycie idącej spod Sewastopola piechoty, o godzinie 10.00 Raglan nakazał dywizji Lucana „ruszyć naprzód i wykorzystać każdą możliwość odzyskania wzgórz”. „Wsparcie zapewni piechota” – dodał. Rozkaz był niejasno sformułowany. Raglan chciał bowiem, aby kawaleria uderzyła natychmiast, natomiast Lucan zinterpretował polecenie jako nakaz powstrzymania się od działań ofensywnych przed nadejściem piechoty. Rozmieścił w tym celu, pozostającą do tej pory w odwodzie, Lekką Brygadę u wejścia do Doliny Północnej, a Ciężką Brygadę u wejścia do Doliny Południowej i oczekiwał na spóźniających się piechurów 4 Dywizji.

Około 10:45 nieustalony z nazwiska oficer doniósł Raglanowi, że Rosjanie odciągają zdobyczne brytyjskie działa z redut na Wzgórzach Nasypowych (według rosyjskich historyków Liprandi nie wydał takiego rozkazu i żadna taka operacja nie miała w istocie miejsca). Chcąc uniknąć hańby utraty armat, brytyjski generał nakazał Lucanowi na piśmie natychmiastowy atak:

Wydał przy tym rzekomo dodatkową ustną instrukcję, że atak ma nastąpić „jeśli jest to możliwe”.