Wydany po nim album Suzuki In Dub był dźwiękową, remiksową edycją oryginalnego Suzuki, który się klasyczną pozycją w ich dorobku. Remiks stanowił zarówno jego przypomnienie jak twórczą kontynuację. Magazyn CMJ określił go jako „spójny i gładki, który inni będą musieli brać jako punkt odniesienia, gdy będą zbliżać się do tego gatunku”.

Na podwójny album Dehli9 składały się w rzeczywistości dwa różne albumy, zapakowane jako jeden. Pierwszy z nich oferował dotychczasową muzykę: eleganckie, jazzujące i kojące downtempo bez nowych elementów, jeśli nie liczyć utworów „La Vendeuse de Chaussures de Femme” i „Mango di Bango”, chociaż i one nie były zbyt rewolucyjne. Drugi album natomiast Huber poświęcił kompozycjom fortepianowym z gatunku ambient, choć nie jest on akurat Brianem Eno. thumb|240px|Zespół Tosca wykonujący muzykę z albumu No Hassle na żywo w kościele Minorytów w Wiedniu (24 i 25 kwietnia 2009) Na odznaczającym się elegancją albumie J.A.C. muzycy przenieśli zasady muzyki klasycznej na grunt trip hopu starając się nadać takim utworom jak „Rondo Acapricio”, „John Lee Huber”, „Pyjama” i „Naschkatze” wrażenie jakby wyszły one spod ręki Händla lub Mozarta, gdyby ci żyli w XXI wieku.